15/06/2026
Ten artykuł przeczytasz w 4 min
Wirtualne złoto to nie waluta. Wyrok TSUE z 5 marca 2026 r. w sprawie C-472/24
Cyfrowa gospodarka coraz częściej stawia przed organami podatkowymi pytania, na które klasyczne przepisy nie dają jednoznacznej odpowiedzi. Dotyczy to w szczególności aktywów funkcjonujących wyłącznie w świecie wirtualnym – od kryptowalut po waluty wykorzystywane w grach komputerowych.
W wyroku z 5 marca 2026 r. w sprawie C-472/24 Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej rozstrzygnął kwestię opodatkowania „golda” z gry komputerowej RuneScape. Choć gracze nabywają go za faktyczne środki pieniężne, a następnie wykorzystują w świecie gry, nie oznacza to jeszcze, że mamy do czynienia z walutą w rozumieniu przepisów o VAT.
Wirtualne złoto – waluta, bon czy może jeszcze coś innego?
Litewska spółka zajmowała się kupnem i sprzedażą wirtualnego „złota” wykorzystywanego przez graczy RuneScape. Organy podatkowe uznały, że taka działalność podlega opodatkowaniu VAT.
Spółka prezentowała odmienne stanowisko, twierdząc, że sprzedaż takiej waluty powinna korzystać ze zwolnienia przewidzianego dla transakcji dotyczących walut, banknotów i monet używanych jako prawny środek płatniczy. Argumentowała, że skoro TSUE już wcześniej uznał wymianę bitcoinów za transakcję zwolnioną z VAT, analogiczne podejście powinno znaleźć zastosowanie w odniesieniu do waluty funkcjonującej w grze. Alternatywnie wskazywała, że „gold” należy traktować jako bon różnego przeznaczenia.
Spór trafił ostatecznie przed TSUE.
Dlaczego TSUE nie zgodził się z podatnikiem?
Kluczową kwestią rozpatrywaną przez Trybunał było ustalenie, czy wirtualna waluta wykorzystywana wyłącznie w grze online może zostać objęta zwolnieniem przewidzianym dla transakcji finansowych dotyczących walut.
Trybunał uznał, że nie. W uzasadnieniu wskazano, że „gold” funkcjonujący wyłącznie w ramach konkretnej gry nie pełni funkcji powszechnego środka płatniczego i nie może być wykorzystywany poza zamkniętym ekosystemem cyfrowym. Dodatkowo regulamin gry przewiduje, że gracze nie nabywają prawa własności do waluty ani innych elementów świata gry.
W konsekwencji sprzedaż takiego aktywa nie może korzystać ze zwolnienia z VAT przewidzianego dla transakcji dotyczących walut.
Trybunał odróżnił jednocześnie tego rodzaju waluty od kryptowalut, które były już wcześniej przedmiotem jego orzecznictwa. W przypadku walut wykorzystywanych wyłącznie w grach komputerowych brak jest bowiem funkcji płatniczej wykraczającej poza określone środowisko cyfrowe. Z tego względu nie można ich porównywać do bitcoina.
A może jednak bon?
Podatnik argumentował również że „gold” powinien zostać uznany za bon różnego przeznaczenia
Argument ten nie został podzielony przez Trybunał. W ocenie TSUE wirtualne złoto nie daje prawa do otrzymania w przyszłości określonego towaru lub usługi. Stanowi raczej element samej gry i służy korzystaniu z jej funkcjonalności. Innymi słowy, nie dochodzi do jego wymiany na usługę, lecz do jego wykorzystania bezpośrednio w ramach rozgrywki, co wyklucza możliwość uznania go za bon.
Co to oznacza?
Skoro „gold” nie jest ani walutą objętą zwolnieniem, ani bonem różnego przeznaczenia, jego sprzedaż podlega opodatkowaniu na zasadach ogólnych.
Oznacza to, że przedsiębiorcy prowadzący działalność polegającą na sprzedaży takich aktywów nie mogą korzystać ze zwolnienia przewidzianego dla transakcji finansowych.
Co więcej, podstawą opodatkowania jest cała kwota otrzymana od nabywcy, a nie jedynie marża osiągnięta przez sprzedawcę. TSUE odrzucił zatem argument, że VAT powinien być naliczany wyłącznie od różnicy między ceną zakupu a ceną sprzedaży wirtualnej waluty.
Dlaczego ten wyrok jest ważny?
Wyrok ten może mieć znaczenie nie tylko dla podmiotów handlujących walutami wykorzystywanymi w grach komputerowych, ale również dla innych przedsiębiorców działających w obszarze gospodarki cyfrowej. Coraz częściej spotykane są bowiem modele biznesowe wykorzystujące różnego rodzaju tokeny, punkty lojalnościowe, przedmioty cyfrowe czy waluty funkcjonujące w zamkniętych ekosystemach internetowych.
Orzeczenie wskazuje, że sama możliwość wymiany określonego aktywa cyfrowego na pieniądz nie oznacza jeszcze, że będzie ono traktowane jak waluta w rozumieniu przepisów VAT. Kluczowe znaczenie ma rzeczywista funkcja ekonomiczna danego instrumentu oraz zakres jego wykorzystania poza środowiskiem, dla którego został stworzony.
Choć wyrok ten ma niewątpliwie istotne znaczenie na gruncie prawa podatkowego, można się spodziewać, że wpłynie również na inne obszary prawa, w tym na unijne prawo ochrony konsumentów. Argumentacja leżąca u jego podstaw, zgodnie z którą waluty wykorzystywane w grach nie powinny być traktowane jak bony (vouchery), może bowiem mieć znaczenie także w tym kontekście.
Inne w tej tematyce
VAT
Czy rzeczywista wola stron wystarczy? NSA ponownie o wyborze opodatkowania VAT przy sprzedaży nieruchomości
VAT
Sprzedaż diety pudełkowej na 8% VAT – kolejny wyrok NSA
VAT
Wizualizacja faktur w KSeF – rosnące ryzyko podatkowe mimo pozornej dowolności