22/10/2026

Ten artykuł przeczytasz w 12 min

WHT pod lupą TSUE: klauzula przeciwdziałająca nadużyciom w dyrektywie PS – NEO GROUP (C-203/25)

Czy spółka może utracić prawo do zwolnienia z podatku u źródła, mimo że zagraniczna spółka holdingowa rzeczywiście prowadzi działalność? Zdaniem TSUE – tak. Najnowszy wyrok pokazuje, że fiskus może badać nie tylko sytuację podmiotu otrzymującego dywidendę, lecz również okoliczności funkcjonowania całej grupy.

15 października 2026 r. TSUE wydał wyrok w sprawie C-203/25, NEO GROUP UAB przeciwko litewskiej administracji skarbowej, dotyczący stosowania klauzuli przeciwdziałającej nadużyciom zawartej w dyrektywie Parent-Subsidiary (dalej: dyrektywa PS). Rozstrzygnięcie odnosi się do szeregu zagadnień, które od lat budzą wątpliwości przy stosowaniu zwolnienia z podatku u źródła (WHT) do transgranicznych wypłat dywidend, w szczególności w strukturach holdingowych obejmujących wiele jurysdykcji.

Po publikacji opinii rzecznik generalnej Juliane Kokott część obserwatorów mogła oczekiwać rozstrzygnięcia bardziej przychylnego podatnikom. W swojej opinii rzecznik podkreślała bowiem znaczenie rzeczywistej działalności gospodarczej prowadzonej przez spółkę dominującą oraz wskazywała, że stwierdzenie nadużycia powinno mieć charakter wyjątkowy w sytuacji, gdy struktura opiera się na podmiotach wykonujących realne funkcje biznesowe.

Ostatecznie TSUE w wyroku poszedł jednak w nieco innym kierunku.

Tło sprawy

Z pozoru stan faktyczny wydaje się jednoznaczny: spółka holdingowa prowadzi rzeczywistą działalność gospodarczą, zarządza posiadanymi udziałami i jest wskazywana jako odbiorca oraz rzeczywisty właściciel (beneficial owner) dywidendy. Dotychczas taki stan rzeczy był zwykle uznawany za wystarczającą podstawę do zastosowania zwolnienia z podatku u źródła. Substancję biznesową oraz status rzeczywistego właściciela traktowano jako najmocniejszą ochronę przed zarzutem nadużycia dyrektywy PS.

Istota sporu sprowadzała się jednak do pytania, czy analiza może ograniczać się wyłącznie do bezpośredniego odbiorcy dywidendy. W praktyce zyski osiągane przez spółki holdingowe są często dalej dystrybuowane w ramach grupy kapitałowej, czy to w formie dywidend, czy też innych płatności. Powstaje zatem pytanie, w jakich okolicznościach dalszy przepływ środków może zostać uznany za element struktury służącej uzyskaniu korzyści podatkowej sprzecznej z celem Dyrektywy PSD.

W sprawie Neo Group litewski organ podatkowy nie podważał faktu, że bezpośredni odbiorca dywidendy prowadził rzeczywistą działalność gospodarczą. Wskazywał jednak, że otrzymane środki zostały następnie przekazane dalej w ramach struktury grupowej, ostatecznie trafiając do osoby kontrolującej grupę. Kluczowe znaczenie miało przy tym stanowisko organu, zgodnie z którym transfer środków następował nie w formie dywidendy, lecz jako spłata zadłużenia mającego, w jego ocenie, sztuczny charakter. To właśnie na tle tych okoliczności powstał spór o to, czy klauzula przeciwko nadużyciom może znaleźć zastosowanie również wtedy, gdy zarzucane nadużycie występuje na innym poziomie struktury niż poziom bezpośredniego odbiorcy dywidendy.

Rzeczywista działalność spółki dominującej nie wyklucza odmowy zwolnienia

TSUE uznał, że fiskus może odmówić zwolnienia z WHT nawet wtedy, gdy zagraniczna spółka dominująca rzeczywiście prowadzi działalność. Może tak zrobić, jeżeli szersza struktura lub ciąg transakcji mają sztuczny charakter i służą uzyskaniu nieuzasadnionej korzyści podatkowej.

Trybunał podkreślił, że organ podatkowy może zatem badać cały łańcuch operacji, a nie wyłącznie bezpośredniego odbiorcę dywidendy. TSUE wyjaśnił przy tym, że rzeczywista działalność holdingu i status rzeczywistego beneficjenta (beneficial owner, BO) nie wykluczają same w sobie nadużycia. Trybunał zaznaczył ponadto, że spółki pośredniczące (conduit companies), będące przedmiotem wyroków duńskich, stanowią jedynie jeden z możliwych przejawów nadużycia prawa, a nie jedyny warunek jego wystąpienia. Chodzi m.in. o spółki, których rola sprowadza się przede wszystkim do pośredniczenia w przepływie środków.

Posiadanie przez spółkę dominującą substancji biznesowej oraz formalnego statusu rzeczywistego właściciela przestaje być samodzielnym, wystarczającym argumentem w sporze o zwolnienie z WHT. Grupy kapitałowe powinny liczyć się z tym, że organ podatkowy może badać całą strukturę własnościową, w tym również etapy poprzedzające i następujące po wypłacie dywidendy, a nie ograniczać się do oceny samej spółki dominującej. W praktyce oznacza to konieczność przygotowania dokumentacji wykraczającej poza standardowy test rzeczywistej działalności gospodarczej, tj. uzasadnienia biznesowego dla każdego etapu struktury, w tym dla transakcji przeprowadzanych poza państwem źródła dywidendy.

Jest to jednak miecz obosieczny. Dotychczas organy podatkowe nierzadko analizowały jedynie wybrany fragment transakcji, wyciągając negatywne wnioski w oderwaniu od gospodarczego kontekstu całej struktury. Jeżeli nowe podejście rzeczywiście będzie wymagało kompleksowej oceny wszystkich istotnych okoliczności, może to jednak działać również na korzyść podatników. Jeżeli fiskus ma patrzeć na całość struktury, przedsiębiorca może również wskazać biznesowe powody jej utworzenia i poszczególnych transakcji.

Jednocześnie nie można wykluczyć, że z tej samej argumentacji będą korzystać również organy podatkowe, wskazując, że ocena ekonomicznego sensu danej struktury wymaga uwzględnienia okoliczności wykraczających poza badaną transakcję. W praktyce wymóg całościowej analizy może działać w obie strony: czasem pomoże podatnikowi obronić strukturę, a czasem ułatwi fiskusowi jej zakwestionowanie.

Zbieżność kwot i ciągłość przekazywania dywidend

Trybunał uznał, że podobne kwoty i regularne przepływy pieniędzy mogą wzbudzić zainteresowanie fiskusa, ale same nie wystarczą do stwierdzenia nadużycia. Organ podatkowy nadal musi przeprowadzić obiektywną analizę wszystkich istotnych faktów i okoliczności w celu ustalenia czy przesłanki nadużycia zostały rzeczywiście spełnione.

Podmioty dokonujące wypłat dywidend w ramach grup kapitałowych nie mogą zakładać, że rozłożenie przepływów środków w czasie samo w sobie wyklucza ryzyko postawienia zarzutu nadużycia. Organ podatkowy może bowiem powoływać się na zbieżność kwot niezależnie od tego, czy transfery nastąpiły bezpośrednio po sobie, czy były realizowane w dłuższym okresie. Podatnik zachowuje możliwość wykazania gospodarczego uzasadnienia poszczególnych transferów, w szczególności poprzez przedstawienie dokumentacji potwierdzającej, że przepływy środków były wynikiem rzeczywistych i niezależnych decyzji biznesowych, a nie elementem sztucznie skonstruowanego mechanizmu.

Transgraniczny zasięg analizy i miejsce powstania korzyści

Trybunał wskazał, że analiza pod kątem występowania nadużycia nie musi ograniczać się do podmiotów i zdarzeń zlokalizowanych w państwie źródła dywidendy. Organ podatkowy może badać całą strukturę międzynarodową oraz uwzględniać czynności podejmowane przez nierezydentów na różnych etapach łańcucha własnościowego lub przepływu środków, niezależnie od tego, gdzie działania te miały miejsce.

Jednocześnie TSUE podkreślił, że korzyść podatkowa nie musi powstać u bezpośredniego odbiorcy dywidendy. Przy ocenie, czy doszło do nadużycia, dopuszczalne jest uwzględnienie korzyści osiąganych przez podmioty znajdujące się na dalszych etapach struktury, nawet jeśli są one zlokalizowane w innym państwie. Samo to, że dana struktura pozwala zapłacić niższy podatek, nie oznacza jeszcze nadużycia. Trybunał zastrzegł, że chodzi wyłącznie o korzyści podatkowe pozostające w sprzeczności z celem dyrektywy, a nie o każdą korzyść lub oszczędność podatkową wynikającą z przyjętego modelu działalności. Jest to zarazem jedna z bardziej kontrowersyjnych tez omawianego wyroku.

Spółka wypłacająca dywidendę nie będzie mogła skutecznie bronić się wyłącznie argumentem, że kwestionowane działania były podejmowane przez inne podmioty grupy albo miały miejsce poza państwem źródła. Ryzyko zakwestionowania zwolnienia z WHT należy analizować z perspektywy całej struktury międzynarodowej, a nie wyłącznie relacji między spółką wypłacającą a jej bezpośrednim udziałowcem. W konsekwencji grupy kapitałowe powinny zadbać o spójne uzasadnienie biznesowe oraz odpowiednią dokumentację nie tylko na poziomie bezpośredniego odbiorcy dywidendy, lecz również podmiotów uczestniczących w dalszej dystrybucji zysków.

Status beneficial owner na gruncie UPO nie gwarantuje zwolnienia z WHT na podstawie dyrektywy PS

TSUE uznał, że fakt, że zagraniczna spółka jest rzeczywistym właścicielem dywidendy, nie gwarantuje jeszcze zwolnienia z WHT. Fiskus może niezależnie ocenić, czy cała struktura nie została wykorzystana w sposób sprzeczny z celem unijnych przepisów. Trybunał podkreślił, że dla takiej oceny nie ma znaczenia, na którym etapie łańcucha właścicielskiego lub transakcyjnego korzyść podatkowa została osiągnięta.

Status beneficial ownera ustalony na gruncie właściwej umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania nie przesądza automatycznie o prawie do zwolnienia przewidzianego w dyrektywie PS. Są to odrębne przesłanki, które mogą podlegać niezależnej ocenie przez organ podatkowy. Innymi słowy, nawet jeśli odbiorca dywidendy spełnia warunki uznania go za beneficial ownera, nie wyklucza to zakwestionowania zwolnienia z WHT z uwagi na uznanie całej struktury za sztuczną lub nastawioną na osiągnięcie korzyści podatkowej sprzecznej z celem dyrektywy.

Dla podatników oznacza to, że potwierdzenie statusu BO, często traktowane w praktyce jako kluczowy element zabezpieczający możliwość zastosowania zwolnienia z WHT, nie jest już argumentem wystarczającym. Konieczne staje się równoległe wykazanie, że cała struktura właścicielska oraz przepływy środków mają rzeczywiste uzasadnienie gospodarcze. W praktyce wymaga to prowadzenia dwóch niezależnych analiz:

  1. weryfikacji statusu beneficial owner na gruncie właściwej umowy o unikaniu podwójnego opodatkowania (UPO),
  2. oceny, czy struktura jako całość nie może zostać uznana za nadużycie prawa w rozumieniu dyrektywy PS.

W efekcie ciężar przygotowania dokumentacji i argumentacji przesuwa się z samego odbiorcy dywidendy na ocenę ekonomicznego uzasadnienia funkcjonowania całej grupy kapitałowej.

„Wiedza spółki zależnej”

W ocenie TSUE dla stwierdzenia nadużycia prawa nie jest konieczne wykazanie, że każda spółka uczestnicząca w strukturze działała z zamiarem uzyskania nieuprawnionej korzyści podatkowej. Fiskus nie musi udowadniać, że spółka wypłacająca dywidendę wiedziała o całym mechanizmie. Dla odmowy zwolnienia może wystarczyć ustalenie, że odpowiednią wiedzę lub zamiar miał inny uczestnik struktury. Oznacza to, że odmowa zastosowania zwolnienia z WHT nie wymaga wykazania, że sama spółka wypłacająca dywidendę wiedziała lub mogła wiedzieć o sztucznym charakterze całej struktury.

W konsekwencji TSUE uznał, że przepisy dyrektywy PS dotyczące przeciwdziałania nadużyciom nie stoją na przeszkodzie praktyce, zgodnie z którą organ podatkowy odmawia zastosowania zwolnienia z WHT lub pobiera podatek u źródła od dywidendy wypłacanej przez spółkę zależną na rzecz spółki dominującej mającej siedzibę w innym państwie członkowskim.

Wyrok pozostawia otwarte istotne pytanie dotyczące odpowiedzialności płatnika. Nie jest bowiem jasne, jakie konsekwencje powinny obciążać spółkę wypłacającą dywidendę, jeżeli przy zachowaniu należytej staranności nie miała ona wiedzy ani obiektywnej możliwości ustalenia nieprawidłowości występujących na dalszych poziomach struktury grupy. Trybunał wypowiadał się bowiem przede wszystkim o przesłankach odmowy zastosowania zwolnienia przewidzianego w dyrektywie PS, a nie o warunkach ponoszenia odpowiedzialności za niepobrany podatek. Nie jest zatem jasne, w jakim zakresie brak wiedzy i brak możliwości uzyskania wiedzy o nadużyciu powinny wpływać na odpowiedzialność spółki wypłacającej na gruncie krajowych regulacji dotyczących WHT. Kwestia ta będzie prawdopodobnie przedmiotem dalszych sporów i doprecyzowania w orzecznictwie krajowym, w tym w polskiej praktyce stosowania przepisów o należytej staranności i odpowiedzialności płatnika.

Innymi słowy, wyrok TSUE można odczytywać jako rozdzielenie dwóch płaszczyzn analizy: z jednej strony oceny, czy odbiorca dywidendy ma prawo do zwolnienia z WHT, a z drugiej strony oceny, czy spółka wypłacająca powinna ponosić odpowiedzialność za niepobranie podatku. O ile pierwsza z tych kwestii może być rozstrzygana bez badania wiedzy spółki zależnej, o tyle znaczenie tej wiedzy dla odpowiedzialności płatnika pozostaje nadal niejednoznaczne.

Podsumowanie

Wstępna analiza wyroku może sugerować, że TSUE w pewnym stopniu rozszerzył możliwości kwestionowania przez organy podatkowe prawa do zwolnienia z WHT. Samo wykazanie przez odbiorcę dywidendy rzeczywistej działalności gospodarczej oraz statusu beneficial ownera może nie wystarczyć, jeżeli organ wykaże, że szersza struktura prowadzi do uzyskania korzyści podatkowej sprzecznej z celem dyrektywy PS.

Jednocześnie fiskus nie otrzymał „wolnej ręki”. Nadal to organ musi udowodnić zarówno sztuczność struktury, jak i istnienie celu podatkowego sprzecznego z celem dyrektywy. Nie wystarczy wskazanie podejrzanych okoliczności ani oczekiwanie, że podatnik wykaże brak nadużycia w całej międzynarodowej grupie.

Wyrok pozostawia również otwarte ważne pytania dotyczące odpowiedzialności płatnika. TSUE wypowiadał się przede wszystkim o prawie do zwolnienia z WHT, a nie o konsekwencjach dla spółki wypłacającej dywidendę, która nie wiedziała i nie mogła wiedzieć o działaniach podejmowanych na wyższych szczeblach struktury.

Niezmiennie istotne pozostają także argumenty gospodarcze. Trybunał nie przesądził, że restrukturyzacja czy zmiana modelu dystrybucji zysków jest sama w sobie sztuczna. Przeciwnie, rzeczywiste uzasadnienie biznesowe nadal stanowi jeden z kluczowych argumentów przeciwko zarzutowi nadużycia. W tym sensie wyrok nie tyle zmienia reguły gry, ile potwierdza, że fiskus powinien więc odróżniać sztuczne struktury podatkowe od takich, które mają rzeczywisty sens biznesowy.

Jednocześnie trudno ignorować praktyczne konsekwencje tego orzeczenia. Podobnie jak wcześniej w przypadku tzw. wyroków duńskich, skutki omawianego rozstrzygnięcia najprawdopodobniej będą przez polskich podatników i płatników odczuwane negatywnie. Na ostateczne wnioski jest jednak jeszcze za wcześnie. To praktyka organów podatkowych i sądów pokaże, jak daleko idące będą konsekwencje tego wyroku dla rozliczeń podatku u źródła.

Inne w tej tematyce

CIT

Podatkowa rewolucja od 2027 r.? Planowane zmiany w PIT, CIT, IP Box, ryczałcie i daninie solidarnościowej

Michał Antczak

05/10/2026

Podatkowa rewolucja od 2027 r.? Planowane zmiany w PIT, CIT, IP Box, ryczałcie i daninie solidarnościowej

CIT

Darowizna zamknięta w butelce. Fiskus potwierdza korzystne zasady rozliczenia kaucji w CIT

Patrycja Kmieć

01/10/2026

Darowizna zamknięta w butelce. Fiskus potwierdza korzystne zasady rozliczenia kaucji w CIT

CIT

Holding, rodzina i dywidenda: NSA przypomina fiskusowi, że powiązania to nie to samo co nadużycie prawa

Agata Bąk

28/09/2026

Holding, rodzina i dywidenda: NSA przypomina fiskusowi, że powiązania to nie to samo co nadużycie prawa
Pokaż więcej w tej tematyce

Chcesz być na bieżąco?

Zapisz się do newslettera SSW Tax!

    * Pole obowiązkowe

    Możesz wycofać swoją zgodę w każdym momencie bez podawania przyczyny, wysyłając wiadomość na adres: taxpresso@ssw.solutions. Cofnięcie zgody nie ma wpływu na zgodność z prawem naszych działań (kontaktu z Tobą) przed cofnięciem zgody.

    Współadministratorami Twoich danych osobowych są następujące spółki SSW z siedzibą w Warszawie, adres: Rondo ONZ 1/P. 27, 00-124 Warszawa:

    1. SSW Spaczyński, Szczepaniak, Wickel, Goździowska sp.k., NIP: 5252569133;
    2. SSW Tax sp. z o.o., NIP: 5252898144;
    3. SSW Advisory sp. z o.o., NIP: 5223039303;
    4. Greeners sp. z o.o., NIP: 5252947670.

    Współadministratorzy wspólnie wyznaczyli inspektora ochrony danych, z którym możesz skontaktować się pod adresem e-mail: privacy@ssw.solutions. Więcej informacji na temat tego, jak przetwarzamy Twoje dane osobowe, znajdziesz w naszej Polityce prywatności.