02.07.2026
Ten artykuł przeczytasz w 5 min
Sprzedaż diety pudełkowej na 5% VAT – kolejny wyrok NSA
Diety pudełkowe wracają na wokandę NSA i wygląda na to, że temat zaczyna się domykać. Najpierw pojawił się wyrok z 12 czerwca 2026 r. (I FSK 1561/25), a już kilkanaście dni później, czyli 26 czerwca 2026 r. (I FSK 292/25) NSA ponownie wypowiedział się w zasadniczo identycznym kierunku. W tym drugim orzeczeniu sąd wprost odwołał się do wcześniejszego rozstrzygnięcia, wskazując, że podziela przedstawioną tam argumentację. To dobry moment, żeby stwierdzić wprost: przestajemy mieć do czynienia z pojedynczym wyrokiem, a zaczynamy widzieć kształtującą się linię orzeczniczą.
Stawka VAT 5% czy jednak 8%?
W sprawie z 26 czerwca chodziło o klasyfikację diet pudełkowych oferowanych w modelu polegającym na przygotowaniu zestawu posiłków i ich codziennym dostarczaniu do klienta. Spór, jak w większości podobnych przypadków, sprowadzał się do tego, czy mamy do czynienia z dostawą towarów (i potencjalnie niższą stawką VAT), czy też z szeroko rozumianą usługą gastronomiczną, opodatkowaną stawką VAT w wysokości 8%. NSA nie miał w tej kwestii większych wątpliwości. Uznał, że jest to świadczenie kompleksowe obejmujące dostawę żywności wraz z elementami usługowymi i że całość należy klasyfikować do działu 56 PKWiU jako usługi związane z wyżywieniem, co w praktyce oznacza stawkę 8%.
Dieta pudełkowa – co tak naprawdę nabywa klient?
Podobnie jak w wyroku z 12 czerwca, NSA kluczowe znaczenie przypisał temu, jak takie świadczenie postrzega przeciętny konsument. Z punktu widzenia klienta dieta pudełkowa nie jest po prostu zestawem gotowych dań. Klient nie kupuje kilku posiłków, które przypadkowo trafiają do jednego zamówienia. Kupuje gotowe rozwiązanie żywieniowe – zestaw skomponowany według określonych parametrów, takich jak kaloryczność, charakter diety czy oczekiwany efekt (np. redukcja masy ciała albo dieta wegetariańska).
NSA podkreślił, że to właśnie ta „wartość dodana” przesądza o charakterze świadczenia. Konsument płaci nie tylko za samą żywność „w pudełku”, lecz także za to, że ktoś inny zaplanował dietę, dobrał składniki, spojrzał na ich bilans energetyczny i „zdjął” z niego konieczność samodzielnego organizowania swojego wyżywienia. Innymi słowy, przedmiotem świadczenia jest zapewnienie wyżywienia, a nie dostarczenie pojedynczych produktów spożywczych. I to odróżnia dietę pudełkową od sytuacji, w której klient idzie do sklepu i sam wybiera gotowe dania z półki.
W obu czerwcowych wyrokach NSA bardzo konsekwentnie odcina się od prób porównywania diet pudełkowych do produktów dostępnych w handlu detalicznym. W ocenie sądu nie są to świadczenia podobne, ponieważ odpowiadają na zupełnie inne potrzeby konsumenta. Osoba kupująca gotowy posiłek w sklepie nadal musi samodzielnie skomponować cały dzień żywieniowy, dobrać kaloryczność i zestawić posiłki w spójny plan. W przypadku diety pudełkowej ten element został już wykonany przez dostawcę i właśnie za to klient jest gotów zapłacić więcej.
Wyrok z 26 czerwca zamyka też kilka wątków, które regularnie pojawiały się w sporach tego typu. Po pierwsze, NSA potwierdził, że brak typowych elementów obsługi gastronomicznej, takich jak serwis kelnerski czy udostępnienie naczyń nie oznacza jeszcze, że mamy do czynienia ze zwykłą sprzedażą towarów. Jednocześnie dieta pudełkowa nie jest klasyczną usługą restauracyjną czy cateringową w rozumieniu przepisów unijnych, co jednak nie stoi na przeszkodzie zaklasyfikowaniu jej do usług związanych z wyżywieniem. Po drugie, sąd wyraźnie wskazał, że podobieństwo do produktów spożywczych dostępnych w sklepach nie może być oceniane wyłącznie przez pryzmat tego, że przedmiotem transakcji jest jedzenie. Kluczowe znaczenie ma kontekst całego świadczenia, w tym sposób jego organizacji, świeżość posiłków czy model dostawy.
Dwa wyroki, jedna spójna logika
Na tym tle bardzo dobrze widać, jak oba czerwcowe wyroki się uzupełniają. Ten z 12 czerwca mocniej eksponował aspekt wartości dodanej w postaci skomponowania diety i zwolnienia klienta z konieczności kontrolowania bilansu kalorycznego. Wyrok z 26 czerwca to podejście potwierdza i jednocześnie osadza je w szerszym kontekście klasyfikacyjnym, podkreślając, że mamy do czynienia ze świadczeniem kompleksowym, którego nie da się rozbić na czysto towarowe elementy bez sztucznego uproszczenia obrazu rzeczywistości gospodarczej.
W praktyce oznacza to, że argumentacja oparta wyłącznie na tym, że klient otrzymuje gotowe posiłki, będzie coraz trudniejsza do obrony. NSA wyraźnie przesuwa bowiem akcent z fizycznego charakteru produktu na funkcję całego świadczenia i jego odbiór przez konsumenta. A skoro funkcją jest zapewnienie zorganizowanego wyżywienia, to naturalną konsekwencją jest klasyfikacja do PKWiU 56 i zastosowanie stawki 8%.
Co to oznacza dla branży?
Po dwóch wyrokach wydanych w odstępie kilkunastu dni trudno więc mówić o przypadkowej zbieżności. Raczej mamy do czynienia z konsekwentnym kierunkiem interpretacyjnym, który dla branży diet pudełkowych oznacza jedno – dyskusja nie powinna już koncentrować się na tym, czy w pudełku znajduje się towar, tylko na tym, jaką funkcję pełni całe świadczenie. A w ocenie NSA jest to po prostu zapewnienie wyżywienia, tyle że w nowoczesnej, „abonamentowej” formie. To z kolei oznacza realne ryzyko dla modeli rozliczeń opartych na niższych stawkach VAT. W szczególności tam, gdzie oferta jest komunikowana jako dieta, plan żywieniowy albo kompleksowe wyżywienie, a klient otrzymuje zestawy posiłków dobrane według określonych parametrów i dostarczane w sposób zorganizowany. W takich przypadkach trudno będzie przekonująco argumentować, że sprzedawany jest wyłącznie produkt spożywczy.
Czerwiec 2026 r. może się więc okazać momentem, w którym spór o diety pudełkowe VAT-owo się kończy. Nie dlatego, że pojawił się jeden przełomowy wyrok, ale dlatego, że pojawiły się dwa spójne, następujące po sobie i wyraźnie wzajemnie się potwierdzające. A to zwykle oznacza, że dalsza polemika będzie już dużo trudniejsza. Możliwe też, że na tych dwóch wyrokach się nie skończy – na rozstrzygniecie przed NSA czeka jeszcze kilka podobnych spraw.
Na skróty
Inne w tej tematyce
VAT
Wizualizacja faktur w KSeF – rosnące ryzyko podatkowe mimo pozornej dowolności
VAT
Wirtualne złoto to nie waluta. Wyrok TSUE z 5 marca 2026 r. w sprawie C-472/24
VAT
Mniej formalności przy rozliczeniach eksportu – propozycje zmian do ustawy o VAT